fbpx

Urząd Ochrony Danych organizacją strażniczą wobec sądów? Nie bardzo…

Advocatekantoor Hoogendoorn Bestuursrecht
Autorità di controllo dei dati personali per i giudici? Si mormora…
2 juni 2020
Advocatekantoor Hoogendoorn Bestuursrecht
Autoridad de Datos Personales: ¿el perro guardián de los jueces? Tiembla…
2 juni 2020

Urząd Ochrony Danych organizacją strażniczą wobec sądów? Nie bardzo…

Advocatekantoor Hoogendoorn Bestuursrecht
Czy Wydział Prawa Administracyjnego Rady Państwa może przekazywać prasie dane osobowe, np. w dokumentach procesowych? I czy Urząd Ochrony Danych (Autoriteit Persoonsgegevens) może decydować, czy jest to dozwolone? Pytania te pojawiły się 02-06-2020 w niezwykłej sprawie sądowej. Odpowiedzi nie są jednoznaczne.
W tym artykule omówię, jak powstał ten problem i w jaki sposób doprowadziło to do pytań skierowanych przez sąd centralnej Holandii do Trybunału Sprawiedliwości w sprawie interpretacji artykułu prawnego (pytania prejudycjalne). Omówiony będzie również potencjalny wpływ na holenderski system prawny.

O jakie procesy i artykuły prawne chodzi?

Problem dotyczy spraw UTR 19/1627 AVG oraz UTR 19/1761 AVG. Są one w toku przed sądem centralnej Holandii. We wspomnianych procesach pojawiły się wątpliwości co do znaczenia art. 55, ust. 3 RODO (Ogólne rozporządzenie o ochronie danych) (ECLI:NL:RBMNE:2020:2028) Ustawa stanowi tutaj, że krajowe „organy nadzorcze nie są upoważnione do nadzorowania przetwarzania przez sądy w ramach ich funkcji sądowej”. Tłumaczenie swobodne: sposób, w jaki sędziowie traktują dane osobowe, nie może być oceniany przez oficjalną organizację strażniczą monitorującą ochronę danych – Urząd Ochrony Danych.

W czym tkwi problem?

W sprawie klienta w Wydziale Prawa Administracyjnego odkryliśmy, że dziennikarz miał kopie dokumentów procesowych zawierających dane osobowe, w tym szczególne ich kategorie. Dlatego też poprosiliśmy przewodniczącego Wydziału ds. Jurysdykcji Administracyjnej o wyjaśnienia. Ku naszemu zdziwieniu, nie zajął się tą sprawą (wystarczająco) merytorycznie.

Urząd Ochrony Danych wchodzi do gry

Jako firma prawnicza mamy nie tylko słabość do ludzi, którzy nadstawiają za coś karku, ale także, w miarę możliwości, jesteśmy gotowi sami to zrobić przeciw ustalonemu porządkowi. Złożyliśmy więc na ręce Urzędu Ochrony Danych, wyznaczonego organu nadzorczego w zakresie prywatności, wniosek o egzekwowanie prawa. Urząd ten stwierdził jednak, że nie może podejmować decyzji na podstawie art. 55, ust. 3 RODO.

Sędzia we własnej sprawie

Urząd Ochrony Danych postanowił przekazać wniosek o egzekwowanie prawa Komitetowi RODO. Według niego przewiduje to art. 2 ust. 3 ustawy o ogólnym prawie administracyjnym. Jednakże… w owym komitecie zasiadają sędziowie – został on utworzony przez :

Komitet udziela porady na temat rozwiązywania skarg dotyczących praw do prywatności w RODO na żądanie. Jednak, ponieważ robi tak też we własnym przypadku, oznacza to bycie sędzią we własnej sprawie...

Żądanie Urzędu Ochrony Danych nagle staje się skargą

W międzyczasie przewodniczący Wydziału ds. Jurysdykcji Administracyjnej Rady Państwa otrzymał decyzję Urzędu Ochrony Danych. Napisał do nas następnie, że przyjmuje wniosek o egzekwowanie prawa jako skargę na swoją odpowiedź, dlatego też przekazał wniosek Komitetowi RODO w celu uzyskania porady.

Co na to Komitet RODO?

W dniu 9 kwietnia 2019 r. Komitet RODO udzielił porady. Najpierw zgłosił, że jest wystarczająco niezależny, pomimo faktu, że nie ma uprawnień wykonawczych. I jednocześnie, zdaniem komitetu, art. 53 i 54 RODO (zasady ustanawiania i mianowania członków) nie dotyczą go. Nic więc dziwnego, że zalecił uznanie skargi za bezzasadną. Powód? Według niego media powinny mieć możliwość wglądu w nie spseudonimizowane czy zanonimizowane dokumenty procesowe, co ma leżeć w interesie publicznym.

Zalecenia Komitetu RODO

Komitet RODO wydał ostatecznie dwa zalecenia, mianowicie:

  1. wyjaśnić na stronie Rady Państwa, że media mogą uzyskać informacje na temat bieżących spraw, oraz jakie dokumenty są gotowe do wglądu;
  2. spisać umowy zawarte z mediami dotyczące przeglądania dokumentów procesowych i zgody dziennikarzy. Jak dotąd przedstawiciele mediów musieli zwracać dokumenty, opuszczając budynek Rady Państwa. Istnieje również zakaz kopiowania dokumentów, ale możliwości nowoczesnej technologii (zwłaszcza smartfonów) ułatwiają ich fotografowanie. Z tego powodu komitet zaleca włączenie tego punktu do umów z prasą.
  3. Przewodniczący Wydziału ds. Jurysdykcji Administracyjnej Rady Państwa zastosował się do porady bez wyjaśnienia Zaakceptował tylko pierwsze zalecenie.

Gdzie zbacza Urząd Ochrony Danych?

Zanim Komitet RODO udzielił porady, naturalnie złożyliśmy w odpowiednim czasie sprzeciw wobec decyzji Urzędu Ochrony Danych. Naszym zdaniem rozszerza on pojęcie „zadania sądowego” daleko poza granice jego naturalnego znaczenia. Zrobił to w dwóch przypadkach:

  • oświadczając, że przetwarzanie danych osobowych dotyczy wyłącznie wglądu do dokumentów procesowych.
  • uznając dobrowolny wgląd przez dziennikarzy za zadanie sądowe.
Ponadto Urząd Ochrony Danych zbyt dalece interpretuje również terminy „przetwarzanie” i „sąd”. Uważa on mianowicie, że następujące trzy punkty również nie wchodzą w zakres art. 55 ust. 3 RODO:

  • niezgłoszenie na czas przez podmiot przetwarzający naruszenia ochrony danych osobowych administratorowi (art. 33 ust. 2 RODO)
  • niezgłoszenie na czas przez administratora naruszenia ochrony danych osobowych do krajowego organu nadzorczego (art. 33 ust. 2 RODO)
  • niezgłoszenie na czas przez administratora naruszenia ochrony danych osobowych podmiotowi naruszonych danych (art. 34 ust. 1 RODO).

Media – nadal organizacja strażnicza?

W tej sytuacji istotne staje się pytanie: jak niezależne jest wciąż dziennikarstwo? W końcu dziennikarze, jako publiczna organizacja strażnicza, powinni dostarczać tekst i wyjaśnienia władz, w tym więc władzy sądowniczej, opinii publicznej. Ale jak robić to uczciwie, gdy sąd dobrowolnie pozwala tobie oglądać dokumenty procesowe jako dziennikarzowi? I jak uniknąć sytuacji, w której sąd uzależnia to od zgody stron?
Taka sytuacja niwelowałaby funkcję strażniczą mediów, bo nikt nie kąsa ręki, która go (bezprawnie) karmi.

Klient również wnosi o egzekwowanie prawa

W międzyczasie mój klient również złożył wniosek do Urzędu Ochrony Danych o egzekwowanie prawa. 23 kwietnia 2019 r. urząd stwierdził, że nie może decydować. Ponownie odniósł się do art. 55 ust. 3 RODO. Urząd stwierdził, że dziennikarz otrzymał „informacje o przesłuchaniu” w związku z trwającym odwołaniem do Wydziału ds. Jurysdykcji Administracyjnej i że owa jawność jest jego nierozerwalną częścią.

Opinia Urzędu Ochrony Danych: niezbędna dla zaufania...

Jawność sądownictwa zapewnia wg Urzędu Ochrony Danych większą przejrzystość. A to pomaga budować zaufanie do sądów i ich niezależności. Według niej zapewnienie dostępu do informacji o przesłuchaniu jest jak najbardziej częścią zadania sądowego. Tym razem nie przekazała wniosku o egzekwowanie prawa do komisji RODO …

Bezpośrednio do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej

Kiedy Urząd Ochrony Danych uznał sprzeciw za bezzasadny, odwołaliśmy się od tego. Na naszą prośbę urząd zaaprobował również naszą decyzję o przekazaniu sprzeciwu klienta do sądu centralnej Holandii. Sąd ten z kolei uznał, że w obu przypadkach należy zwrócić się do Trybunału Sprawiedliwości UE, z zapytaniem, w jaki sposób należy interpretować prawo (pytania prejudycjalne).

Nie zdarza się to nigdy lub prawie nigdy

Tym krokiem sąd obchodzi kolejność, która normalnie obowiązuje w Holandii. Jest to więc wyjątkowa sytuacja, by iść do Trybunału z pominięciem najwyższego sędziego administracyjnego. Jest to tym bardziej wyjątkowe, że również sędziowie administracyjni sądu centralnej Holandii zezwalają dziennikarzom na dobrowolneoglądanie dokumentów procesowych.

Oto główne pytanie sądu do Trybunału (w uproszczonej formie):

Czy w Europie powinniśmy interpretować art. 55 ust. 3 RODO w następujący sposób: sądy mogą udostępniać dziennikarzom do wglądu dokumenty procesowe lub ich kopie z danymi osobowymi w tym szczególnymi, ponieważ podlegają one „przetwarzaniu przez sądy w ramach ich obowiązków sądowych”? I czy jest to dozwolone w sposób określony w tym postanowieniu?

Oto pytania częściowe zadane przez sąd do Trybunału (w uproszczonej formie):

Czy poniższe odpowiedzi mają wpływ na odpowiedź na główne pytanie:

a. czy niezależny wyrok sędziego w konkretnej sprawie jest zagrożony, gdy Urząd Ochrony Danych sprawdza tę formę przetwarzania danych?

b. czy takie przetwarzanie danych daje dziennikarzom możliwość lepszego raportowania z sesji publicznej. Czy rzeczywiście pomagamy w ten sposób i dążymy do otwartości i przejrzystości wymiaru sprawiedliwości?

c. czy przetwarzanie danych ma podstawę w prawie krajowym?

Jak odpowie Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej?

Trudno przewidzieć, co zadecyduje Trybunał. Może on wskazać na różne artykuły prawa, np.:

  • Artykuł 55 ust. 3 RODO
  • Artykuł 47 Karty praw podstawowych UE
Według UE wspomniany art. 55 precyzuje, że organy nadzorcze nie mogą monitorować przetwarzania danych osobowych w ramach swoich obowiązków sądowych. Powód? Zapewnienie niezależności sądów w ich pracy sądowej, takiej jak podejmowanie decyzji (art. 47).

Jak to się ma do innych artykułów prawa?

Są też artykuły, które mówią wręcz przeciwnie, np.:

  • Artykuł 16 ust. 1 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE)
  • Artykuł 16 ust. 2 TFUE
  • Artykuł 39 Traktatu o Unii Europejskiej (TUE)
  • Artykuł 8 ust. 3 Karty praw podstawowych Unii Europejskiej
Pierwszy artykuł stanowi, że każdy ma prawo do ochrony swoich danych osobowych. Pozostałe trzy artykuły stanowią, że niezależny organ monitoruje proces przetwarzania tych danych. Artykuły te mogą zatem sugerować, że powinniśmy interpretować art. 55 ust. 3 inaczej…

UE żąda gwarancji

Jak, według UE, ma wyglądać kwestia monitorowania przetwarzania danych do celów sądowych? Unia uważa, że określone organy w systemie prawnym państwa – w naszym przypadku Holandii – powinny to monitorować. Są to organy, które muszą przede wszystkim:

  • zagwarantować zgodność z przepisami
  • uwrażliwić członków sądownictwa na ten obowiązek
  • rozpatrywać skargi dotyczące operacji przetwarzania danych.

To się kłóci

Ostatni punkt kłóci się oczywiście z obecnym układem, w którym administrator decyduje o skardze (niezależnie od tego, czy prosi o radę Komitetu RODO). Logiczne byłoby, żeby rząd holenderski dobrze zorganizował kontrolę; kontrolę, która jest wyraźnie potrzebna…

Wykracza to znacznie poza ramy dwóch odwołań i wniosku o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym, które dotyczą wyłącznie zgodności z prawem decyzji Urzędu Ochrony Danych.

Co dalej?

Trybunał może zdecydować, że:

  1. przetwarzanie nadzoru przez Urząd Ochrony Danych jest wykluczone lub
  2. nie powinno być tak, że przetwarzanie nadzoru przez Urząd Ochrony Danych jest wykluczone.
Niezależnie od odpowiedzi udzielonej przez Trybunał holenderski prawodawca musi mimo wszystko podjąć działania. Jeżeli Urząd Ochrony Danych jest do tego upoważniony, oznacza to w takich przypadkach, jak niniejsze, że odwołanie należy wnieść do Wydziału ds. Jurysdykcji Administracyjnej (zgodnie z art. 8: 105 ust. 1 ustawy o ogólnym prawie administracyjnym) lub że przynajmniej przewodniczący Wydziału ds. Jurysdykcji Administracyjnej zostaje zaangażowany jako jest (trzecia) zainteresowana strona… Z RODO wynika ponadto, że chociaż kompetencje organu nadzorczego nie mogą rozciągać się na przetwarzanie danych osobowych przez sądy w kontekście ich obowiązków sądowych, musi ono również być niezależne monitorowane. Wynika to również z art. 16 ust. 2 TFUE, art. 39 TUE i art. 8 ust. 3 Karty praw podstawowych UE.

Do tej pory pytania prejudycjalne zadawane przez sąd Trybunałowi często powodowały szokujące zmiany… poczekajmy więc.

Geef een reactie

Het e-mailadres wordt niet gepubliceerd. Vereiste velden zijn gemarkeerd met *